To, co dobre szybko się kończy Chwile potrwa ucieszy, ucieknie A potem krew z ręki się sączy A z oczu rzęsista łza cieknie Próbowałam to zrobić Już prawie się udało Jednak odwagi było zbyt mało On mnie powstrzymał Jakoś zatrzymał! Nieosobiście Nie tulił Za rękę nie ściskał Nie był blisko Ale mimo tego Nie doprowadził Do czynu złego Jak i dlaczego? Po co i czemu? Ja nadal żyje Przez niego Czy? Dzięki niemu??? Ja nadal żyje Choć nie wiem, po co Jem Chodzę Oddycham Sypiam nocą
Ale nie wiem, na co i po co Dla kogo, przez kogo I czemu? Przeciwstawiłam się sercu memu
Teraz, gdy pisze Łzy z oczu płyną Ostatnie myśli w cierpieniu giną A to tak boli Rani Ja cierpię Lecz nadal pisze Choć myśli mam cierpkie Gorzkie Niesmaczne Wręcz jak zatrute W sercu mam dziury Przez los wykute
A teraz przeżywam trwogę Bo nadal marzę żeby się zabić Ale nie mogę...
Żałuje, że jeszcze tego nie zrobiłam Mimo że o rozsądek się modliłam Czy to mądre? Umrzeć z własnej woli Czy lepiej cierpieć i czuć? Jak to straszliwie boli? Wszystko ukrywam Mam wesołą minę A tak naprawdę W środku Ginę
Jestem gotowa Ale ciągle słyszę jego słowa: - NIE! Nie rób tego Ale zrozum Ja Mam dość życia mojego
Żyletka w kieszeni Wyrzucić ją miałam Bo tak obiecałam Jednak przysięgę złamałam Żyletka w kieszeni Nadal Czeka na mnie Z utęsknieniem Mogę się pociąć Jednym palca skinieniem Lecz ciągle żyje i nic nie robię Tylko coś tam na kartce skrobie Ostatnie słowa Bo żyletka czeka Gotowa Nie tylko ona Tak samo Tabletki Nóż Gaz Lina Tchórzliwa ze mnie dziewczyna W domu jestem sama A nadal czekam Na co? Na kogo? Dlaczego zwlekam???
BOŻE DOPOMÓŻ Niech to się skończy Niech mnie nie dręczy Dość tego cierpienia Płaczu Wątpienia
Błagam Cię JEZU Skończ ze mną w końcu Nie karz mi samej tego zrobić Nie karz mi ze śmiercią się mijać Nie karz mi żyletki w żyły wbijać Zrób to za mnie Wyręcz mnie NIE KARZ MI ZABIJAĆ SIĘ PROSZĘ CIĘ Przed samobójstwem OCHROŃ MNIE
|