Wiersz







 Ocena: 3.37 z 111 głosów


Chciałem opisać
opadanie liści
w parku południowym

pięć białych łabędzi
stojących na zamglonym lustrze
wody

chciałem namalować
oksydowane szronem
czarne chryzantemy

światło na wargach
przechodzącej
dziewczyny

myślałem o poetach
krainy środka
posiedli oni wiedzę
pisania doskonałych utworów
zgaśli
ale światło ich wierszy
dociera do mnie
po tysiącach lat

liść dotknął ziemi

zrozumiałem
płaczące obrazy
milczenie muzyki
tajemnicę okaleczonej poezji

po powrocie do domu
moja ręka zaczęła pisać
wiersz
głuchoniemy
chciał zaistnieć
ujrzeć światło
ale ja nie chcę go pisać
słyszę jak powoli
przestaje oddychać


--
Publikacja pobrana z serwisu www.poema.art.pl
Autor: Różewicz Tadeusz
Link do wiersza: 1768


Losowe wiersze:  Moja pieszczotka | klatka | Lenartowicz | ?... | Wolontariusz | Przyjażń....... | Do A.K. 17 | W jesieni | Zimowa ulica | Nauka patrzenia

Fryzury   WyposaĹźenie 
Wiersze zamieszczone na stronie maja jedynie charakter promocyjny autora wiersza. Jesli jestes autorem wiersza i nie zgadzasz si na jego zamieszczenie, napisz na maila w dziale kontakt.